Fakty i mity

Home  >>  Fakty i mity

ALKOHOL

1. Większość alkoholików to ludzie z marginesu, to źli i niemoralni ludzie, degeneraci – MIT

Wręcz przeciwnie, tylko 3-5% wszystkich alkoholików kończy w przysłowiowym rynsztoku. Przeważająca większość, czyli 95-97%, mieści się w przekroju całego społeczeństwa, ludźmi uzależnionymi od alkoholu bywają przeważnie normalnie zatrudnieni, posiadający rodziny, produktywni i powszechnie szanowani obywatele.

Z opiniami tymi trudno dyskutować, bo przeczą im powszechnie znane fakty. Problemy z alkoholem mieli bowiem wspaniali pisarze i poeci (w tym niektórzy spośród laureatów literackiej Nagrody Nobla). Do pobytów w ośrodkach leczenia uzależnień przyznawały się gwiazdy światowego teatru i filmu. Także wśród znanych polskich aktorek i aktorów oraz innych osób publicznie znanych i szanowanych są takie, które nie kryją tego, że miały w przeszłości problem alkoholowy, jednak potrafiły się z nim uporać

2. Alkoholik upija się za każdym razem, gdy pije – MIT

Alkoholikiem jest osoba, która utraciła zdolność trafnego przewidywania, czy i kiedy utraci kontrolę nad ilością wypijanego alkoholu. A zatem awanturnicze, lub inne społecznie nieakceptowane zachowania jakie mogą wystąpić podczas picia stanowią rezultat utraty kontroli nad alkoholem. Nie są to zachowania świadomie zamierzone przez tę osobę, co zresztą często powoduje u tej osoby konflikt wartości. Negatywne zachowania są efektem działania alkoholu, od którego alkoholik nie może się powstrzymać z chwilą wypicia pierwszego kieliszka. Niezdolność do zachowania kontroli nad ilością wypitego alkoholu, nie zaś samo upicie się, stanowi zatem kryterium pozwalające odróżnić osobę z problemem alkoholowym od osoby pijącej towarzysko.

3. Alkoholik to ktoś, kto musi pić codziennie – MIT

Istotnie, niektórzy alkoholicy nadużywają alkoholu codziennie. Bardziej typowym sposobem picia w zaawansowanym stadium choroby alkoholowej jest jednak picie nieumiarkowane przerywane dłuższymi lub krótszymi okresami całkowitej abstynencji.

Codzienne picie alkoholu nie jest objawem alkoholizmu, aczkolwiek zdarza się, że alkoholik pije przez wiele kolejnych dni (tzw. „ciąg” alkoholowy). Nie trudno spotkać alkoholików, którzy piją tylko raz czy parę razy w roku przez ileś kolejnych dni, zaś całymi tygodniami, czy miesiącami potrafią zachowywać abstynencję.

4. Alkoholikom brak silnej woli: mogliby przestać pić, gdyby naprawdę chcieli – MIT

Alkoholizm jest choroba charakteryzująca się utratą kontroli nad piciem. Problem nie polega na braku silnej woli, lecz na uzależnieniu od alkoholu. Alkoholik nie chce pić tak jak pije, chce pić „jak wszyscy”. Gdyby to była kwestia wyboru, alkoholik wybrałby taki sposób picia, aby nie mieć problemu.

Alkoholizm jest chorobą chroniczną, gdy u kogoś rozwiną się charakterystyczne objawy, jest wysoce nieprawdopodobne, aby osoba ta mogła powrócić do normalnego, towarzyskiego picia. Można jednak w każdym momencie trwania uzależnienia powstrzymać progresję choroby i całkowicie wyeliminować ostre objawy alkoholizmu. Podobnie jak w innych chronicznych chorobach, wczesne rozpoznanie ułatwia proces zdrowienia i zwiększa prawdopodobieństwo, że alkoholik odzyska zdrowie i zdolność normalnego funkcjonowania.

Alkoholizm nie jest jedynie przejawem jakiegoś głębszego problemu psychologicznego. Jest to wyraźny i niezależny proces chorobowy. Owszem, alkoholik przeważnie miewa problemy emocjonalne, ale mają one charakter wtórny i najczęściej wynikają z samej choroby. W rezultacie skutecznego i konsekwentnego leczenia alkoholizmu problemy emocjonalne najczęściej stopniowo ustępują.

5. Porządne kobiety nie zostają alkoholiczkami – MIT

W wyniku przeobrażeń kulturowych i społecznych jakie zachodzą w ostatnich latach, można dziś śmiało powiedzieć, że alkoholizm stał się chorobą w pełni „demokratyczną” i że choruje na nią również wiele kobiet. Opinia jakoby alkoholizm groził tylko „upadłym aniołom” sprawia, że piętno tej choroby staje się jeszcze bardziej dotkliwe, toteż kobietom uzależnionym znacznie trudniej zwrócić się o pomoc.

6. „Kieliszek” alkoholu nikomu jeszcze nie zaszkodził – MIT

„Kieliszek” alkoholu, wypijany sporadycznie, nie powoduje wyraźniejszych zmian w organizmie, jednak kiedy owe „kieliszki” powtarzają się zbyt często lub kiedy organizm jest szczególnie wrażliwy na działanie alkoholu – musi w jakimś momencie, zaszkodzić.

7. Alkohol poprawia sprawność psychofizyczną – MIT

Wykonywane, na niezmiernie czułej aparaturze, badania psychometryczne wykazują, że nawet po niewielkich dawkach alkoholu reakcje kierowców wydłużają się nawet o 0,3-0,5 sek. w sytuacji, kiedy czas prawidłowej reakcji u trzeźwego i pełnosprawnego kierowcy mieści się na ogół w granicach 0,5 sek.

8. Alkohol dodaje sił – MIT

Rzeczywiście alkohol może sprawiać takie wrażenie, ponieważ poprzez swoje działanie pobudzające pozwala na krótko zapomnieć o zmęczeniu. Bardziej systematyczne picie alkoholu powoduje jednak uszkodzenie zarówno układu nerwowego, jak i mięśniowego, a tym samym osłabienie siły mięśniowej, a nawet zaniki mięśni.

9. Mężczyzna jest bardziej niż kobieta odporny na alkohol – MIT

Po wypiciu tej samej ilości alkoholu, jego stężenie będzie mniejsze w organizmie mężczyzny niż kobiety, nie oznacza to jednak, że mężczyzna może pić bezkarnie. Zdarza się, że przy bardzo podobnym sposobie picia – zmiany chorobowe pojawiają się wcześniej u mężczyzny niż u kobiety. Sposób reagowania na alkohol zależy bowiem od indywidualnych cech organizmu, stanu zdrowia, sposobu odżywiania się.

10. Alkohol jest lekarstwem „na serce” – MIT

Najnowsze badania wykazały, że u osób z dolegliwościami „sercowymi” subiektywna poprawa samopoczucia następująca po wypiciu lampki koniaku jest wynikiem uspokajającego i znieczulającego działania alkoholu, a nie lepszego ukrwienia mięśnia sercowego. Naczynia wieńcowe, które odżywiają (dotleniają) mięsień sercowy nie ulegają rozszerzeniu, a tym samym dopływ krwi do mięśnia nie zwiększa się. Niedotlenienie utrzymuje się. Jednocześnie alkohol powoduje niebezpieczne „skoki” ciśnienia tętniczego krwi, a przy dłuższym jego używaniu – uszkodzenie ścianek naczyń krwionośnych i wystąpienie zmian zwyrodnieniowych w mięśniu sercowym, będących skutkiem bezpośredniego działania alkoholu i produktów jego przemiany.

11. Alkohol zapobiega chorobie wieńcowej i zawałom serca – MIT

Spotykamy badania wykazujące, że picie niewielkich ilości alkoholu wpływa „ochronnie” na serce, należy jednak podchodzić do tego bardzo ostrożnie. „Ochronne” działanie alkoholu ma polegać na jego wpływie na gospodarkę tłuszczową i na opóźnianiu procesu miażdżycowego. Niestety nie jest wiadomo jaki będzie końcowy efekt systematycznego spożywania nawet niewielkich ilości alkoholu.

Dla niektórych może to być poparte naukowymi argumentami „wchodzenie” w uzależnienie. Osoby, których organizmy z przyczyn genetycznych są mniej odporne na działanie alkoholu, mogą bowiem stosunkowo szybko uszkodzić sobie układ nerwowy, wątrobę czy trzustkę. Do każdego z nas należy więc wybór, czy „chronić” za pomocą alkoholu swoje serce, czy też ryzykować innymi poważnymi następstwami zdrowotnymi picia alkoholu, łącznie z uzależnieniem. Warto jednocześnie wiedzieć, że alkohol i produkty jego przemiany działają bardzo niekorzystnie na mięsień sercowy, prowadząc do jego zwyrodnienia oraz uszkadzają śródbłonek naczyń krwionośnych, narażając je tym samym na pękniecie, które może spowodować wylew krwi do mózgu czy zawał.

12. Alkohol może być lekarstwem na zdenerwowanie i kłopoty – MIT

Chwilowe odprężenie, jakiego doznają niektóre osoby po wypiciu alkoholu, odrywa je na bardzo krótko od problemów życiowych. Problemy pozostają nadal nierozwiązane, nawarstwiają się i często jeszcze bardziej komplikują. Po wytrzeźwieniu powraca się do nich z jeszcze większym napięciem i niepokojem. Kolejne sięgnięcie po alkohol w celu zredukowania tego niepokoju grozi wystąpieniem mechanizmu „błędnego koła”, prowadzącego często do uzależnienia.

13. Alkohol jest lekarstwem na sen – MIT

Zaśnięcie po spożyciu alkoholu jest wynikiem toksycznego działania alkoholu na mózg (zatrucia alkoholem). Sen nie jest wówczas naturalny (fizjologiczny), a człowiek podczas takiego snu nie wypoczywa w sposób właściwy.

14. Alkohol poprawia odporność organizmu – MIT

Alkohol zmniejsza odporność obronną organizmu osób z podwyższoną ciepłotą ciała i stanami zapalnymi. Odbywa się to poprzez ograniczenie aktywności białych ciałek krwi, których zadaniem jest zwalczanie wszelkich infekcji. Osłabienie systemu odpornościowego (pod wpływem alkoholu) zwiększa podatność nie tylko na wszelkie infekcje, ale także na choroby nowotworowe.

Alkoholizm nie leczony jest chorobą bardzo poważnie zagrażającą życiu. Bez leczenia alkoholik skraca sobie życie średnio o 10-15 lat. Alkoholicy często giną śmiercią tragiczną w wypadkach samochodowych, wskutek samobójstwa, zabójstwa, w czasie bijatyk lub w wyniku utonięcia, w wyniku innych chorób, które bezpośrednio wynikają z nadużywania alkoholu, a które nie są z tym faktem łączone.

15. Alkohol jest środkiem rozgrzewającym organizm – MIT

Efekt „rozgrzania” jest tylko chwilowy. Wypicie alkoholu powoduje bowiem na krótki czas poczucie ciepła spowodowane napłynięciem do rozszerzonych naczyń skórnych ciepłej krwi „ze środka” organizmu. Rozszerzone naczynia krwionośne przyspieszą wymianę ciepła z otoczeniem i tym samym jego utratę. Ochłodzona krew wraca z powrotem „do środka”, do narządów wewnętrznych, zaburzając ich funkcjonowanie. Stąd częste przeziębienia (niejednokrotnie zapalenia oskrzeli, czy płuc) u osób, które po wypiciu alkoholu starały się gwałtownie ochłodzić na świeżym powietrzu.

16. Alkohol może zastępować pokarm – MIT

Alkohol dostarcza organizmowi pewną ilość kalorii (z 1 grama ok. 7 kcal.), jednak są to tzw. „puste” kalorie. Alkohol nie jest w stanie zastąpić składników pokarmowych niezbędnych dla prawidłowego funkcjonowania organizmu, takich jak białka, węglowodany czy tłuszcze. Nie może więc stanowić źródła energetycznego, nie tylko ze względu na wielokierunkową toksyczność, ale również ze względu na metabolizm, uniemożliwiający gromadzenie zapasów energetycznych.

17. Alkohol jest środkiem poprawiającym trawienie – MIT

Alkohol drażni i uszkadza śluzówki, zaburza pracę jelit, utrudnia wchłanianie pokarmów, a także upośledza funkcje narządów niezbędnych do prawidłowego przebiegu procesu trawienia, takich jak wątroba czy trzustka. Osłabienie procesów trawienia i zaburzenia wchłaniania powodują niedożywienie. Efektem niedożywienia mogą być stany niedocukrzenia, które są szczególnie niekorzystne dla mózgu i mogą spowodować jego uszkodzenie.

18. Alkohol leczy nerki – MIT

Picie piwa bywa niekiedy zalecane osobom cierpiącym na kamicę nerkową („piasek w nerkach”) ze względu na jego działanie moczopędnie. Słysząc taką propozycję, nawet od lekarza, należy zawsze pamiętać o negatywnym wpływie alkoholu (bo piwo to też alkohol) na inne układy i narządy.

19. Nie jestem alkoholikiem, bo nikt mnie nie widział pijanym – MIT

Bycie pijanym nie jest objawem diagnostycznym uzależnienia od alkoholu. Upijają się zarówno alkoholicy, jak i nie alkoholicy. Jest wielu alkoholików, którzy nie byli nigdy pijani, piją bowiem alkohol w niewielkich dawkach i tylko w takiej ilości, aby nie dopuścić do wystąpienia bardzo przykrych dolegliwości związanych z zespołem abstynencyjnym.

Ukrywanie picia, czy picie w ukryciu jest jednym z objawów uzależnienia: sygnałem, że picie stało się dla tej osoby bardzo ważne. Może też wskazywać, że alkoholik nie chce, aby inni widzieli, ile i jak często pije. Typowe przykłady picia w ukryciu: osoba kłamie zapytana ile wypiła; na przyjęciach nalewa innym, aby móc nalać sobie więcej; wypija przed i po przyjęciu po to, by w czasie przyjęcia nie musieć pić więcej na oczach innych; okazuje niechęć do rozmów na temat własnego picia i związanych z nim zachowań.

20. Niektórzy rodzą się alkoholikami – MIT

Gdyby tak było rzeczywiście przemawiałoby to za tym, że alkoholizm powstaje wyłącznie na drodze genetycznego dziedziczenia. Tymczasem zgodnie z obowiązującymi dzisiaj poglądami, na rozwój alkoholizmu czyli uzależnienia od alkoholu składają się czynniki biologiczne, psychologiczne, duchowe i społeczne.

NARKOTYKI

1. Joint jest zdrowszy niż papieros – MIT

Marihuana jest najpopularniejszym w Polsce narkotykiem. Jak wynika z badań, dymem z konopi indyjskich zaciągnęło się chociaż raz w życiu około 4 milionów Polaków. Od gimnazjalistów, przez policjantów i prawników, aż po profesorów uniwersytetów. Wielu z nich posługuje się przy tym argumentem, że joint jest zdrowszy niż fajki. To nie prawda.

Jak wykazały badania nowozelandzkich uczonych, wypalenie jednego splifa szkodzi płucom mniej więcej tak, jak wypalenie dwóch i pół papierosa z tytoniu. Uczeni ustalili, że dym z konopi w znacznie większym stopniu osłabia oskrzela niż dym tytoniowy i że te uszkodzenia kumulują się w czasie, zatem im częściej palisz, tym gorzej dla Twoich płuc i oskrzeli. Badanie wykazało, że po wypaleniu jednego jointa drugi ma tak niekorzystny wpływ na drogi oddechowe, jak pięć papierosów.

2. Mężczyźni częściej biorą narkotyki – FAKT

Owszem, i to znacznie częściej niż kobiety. Według danych Krajowego Biura ds. Przeciwdziałania Narkomanii, prawie trzy razy więcej facetów paliło jointy, pięć razy więcej spróbowało LSD, trzy razy więcej kokainę. Być może dlatego, że – jak wykazali uczeni z Yale University School of Medicine – kobiety gorzej znoszą uzależnienie i silniej doświadczają jego skutków w sferze psychiki, zdrowia, a także w relacjach społecznych, np. w pracy.

3. Od kokainy odpada w końcu nos – FAKT

Jak głosi jedna z miejskich legend, intensywne używanie kokainy skutkuje nie tylko tym, że w klubach spędzasz najwięcej czasu w toaletach, ale i tym, że po pewnym czasie odpada nos. Rzekomo pod prysznicem zostawiło już swoje oryginalne nosy wiele gwiazd. Choć brzmi to nieprawdopodobnie, jest możliwe.

„Wieloletnie wciąganie ‚śniegu’ może spowodować martwicę tkanki przegrody nosowej, później robią się dziury w chrząstce i w końcu nic już nie oddziela nozdrzy” – mówi Richard Harmon, chirurg plastyczny. Nos bez przegrody – marzenie każdego początkującego boksera.

4. Marycha to wstęp do heroiny – MIT

Istotnie, gdy spojrzeć na ludzi uzależnionych od heroiny, to prawdopodobnie 100 % z nich zaczynało od marihuany. Jednak jeśli spojrzeć z drugiej strony, liczba użytkowników marihuany jest tak przytłaczająco większa niż ludzi, którzy sięgnęli po twarde narkotyki, że nie ma mowy o żadnym koniecznym związku.

Niemal 10 % Polaków przyznaje się, że kiedykolwiek w życiu paliło marihuanę. Po heroinę sięgnęło zaś… 0,1 procenta. Czyli prawie stukrotnie mniej. A zatem niemal 99 % tych, którzy zapalili, na marihuanie poprzestało.

5. Jedna kreska i już po Tobie – FAKT

Brzmi to wprawdzie jak cytat z ulotki kampanii antynarkotykowej, ale to FAKT. Wcale nie trzeba brać kilka lat, żeby się uzależnić. Dotyczy to zwłaszcza kokainy. Jak wykazali badacze z University of California, już pierwsza dawka kokainy może być jak haczyk, którego nie da się wyjąć, ponieważ powoduje łączenie się neuronów w mózgu, tworząc w ten sposób podstawę do powstania uzależnienia.

„Każdy, kto zaczyna swoją przygodę z kokainą, myśli, że to będzie tylko okazjonalne branie – mówi prof. John Strang z Addiction Research Unit w Londynie. – Moment krytyczny, czyli przejście od rekreacji do nałogu, przychodzi, gdy wzrasta tolerancja”. Na tym etapie zostają już tylko dwa wyjścia – albo zrezygnujesz, albo zaczniesz zwiększać dawkę.

6. Małżeństwo chroni przed nałogiem – FAKT

Może nie w stu procentach, ale zależność jest bardzo wyraźna. Ze wspomnianych już danych Krajowego Biura ds. Przeciwdziałania Narkomanii wynika też, że najczęściej narkotyki zażywają kawalerowie i panny. Ludzie po ślubie aż dziesięciokrotnie rzadziej sięgają po dragi. I wcale nie chodzi tu tylko o wiek.

Statystycy zbadali też częstość używania narkotyków wśród różnych grup wiekowych, różnice między ludźmi od 15 do 24 lat, a tymi po „40” były znacznie mniejsze. Wniosek? Jeśli boisz się uzależnić, lepiej się ożeń. I postaraj się o dziecko – ojcostwo też osłabia chęć zmian świadomości.

7. Ketamina to narkoza dla koni – MIT

Ketamina nie jest w Polsce przesadnie popularna, ale zważywszy na jej sporą popularność brytyjskich klubach, pewnie do nas dotrze fala łatwo dostępnej ketaminy. Wśród użytkowników krąży pogłoska, że to lekarstwo dla zwierząt.

Owszem, rzeczywiście ketaminę stosuje się w weterynarii do znieczuleń, również u koni, zdecydowanie jednak częściej w szpitalach do znieczulenia przedoperacyjnego. Samodzielne stosowanie, szczególnie w postaci zrobionego domowym sposobem proszku wciąganego do nosa, może przynieść fatalne skutki, gdyż bardzo łatwo jest przedawkować.

8. Narkotyki są łatwo dostępne – MIT

To tylko mit. Oczywiście w niektórych środowiskach nie ma żadnego problemu ze znalezieniem dostawcy, jednak aż 70% badanych Polaków przyznało, że zdobycie narkotyków jest trudne, bardzo trudne lub wręcz niemożliwe. Najłatwiej jest zdobyć leki uspokajające lub nasenne, najtrudniej – crack i heroinę.